Ostatnie dwa tygodnie…
28 stycznia 2017
Pozdrowienia z Centrum Zdrowia Dziecka
29 kwietnia 2017

Mikołaj nadal walczy aby być z nami!

Ostatnie dwa miesiące to bardzo ciężki okres w hospitalizacji Mikołaja. Jego stan był tak krytyczny, że żegnając się z nim wieczorem nie byliśmy pewni czy następnego dnia będzie nam dane zobaczyć go żywego. Cały czas był zwiotczany, w jego ciele zbierały się płyny, a on miał coraz większe problemy z oddychaniem. Saturacje były bardzo niestabilne i osiągały tak niskie wartości, że serce zdrowego dziecka dawno by się zatrzymało. Jednak serce Mikołaja nawet nie zamierzało zwolnić, nie mówiąc już o zatrzymaniu jego pracy. Choć małe i wykształcone tylko w połowie, bije w tym samym rytmie! Lekarze niejednokrotnie informowali nas, że jego kres jest kwestią godzin. Gdy przychodził naprawdę zły czas dwoili się i troili aby za wszelką cenę utrzymać go przy życiu. Zmieniali leki, sposoby i parametry wentylacji – wszystko po to aby Miki mógł nadal być z nami…

W ciągu ostatniego tygodnia nastąpił jednak ogromny postęp!!!  Choć lekarze nadal oceniają stan Mikołaja jako bardzo ciężki, według nas jest on w najlepszej kondycji w tym roku! Znów z nadzieją patrzymy w przyszłość, znów możemy cieszyć się jego obecnością. Wiemy, że nas widzi i rozpoznaje, możemy się z nim bawić. Wierzymy, że dopóki Miki walczy to jest nadzieja na to, że wyjdzie z tego dołka i będzie miał możliwość wyjazdu do Profesora Malca na ostatni etap korekcji jego wady! Wszystkim Wam trzymającym nieustannie kciuki za Mikusia dziękujemy, bez Waszego wsparcia nie dalibyśmy sobie rady… <3

Walczymy dalej!



5 Comments

  1. Mf pisze:

    Cudownie!!! Jak ja czekałam na taki wpis. Nieustannie o Was myślę.

  2. Dorota wilk pisze:

    Tomek z calego serca zycze wam wytrwalosci I powodzenia w tej ogromnej bitwie. Musicie byc silni dla niego. Wszystkiego dobrego kochani. Wesolych Swiat I smacznego jajka.dorota

  3. Anna pisze:

    Walcz Mikolaju!!. Sercem jestem z Tobą i wierzę że wygrasz.

  4. agatka pisze:

    Mikuś jest niesamowity!!! Silny chłopak !!!! Oby tak dalej, trzymam za was wszystkich kciuki. Buziaki😘😘😘😘

  5. mama Bartusia pisze:

    Trzymam mocno kciuki za Mikiego, Wasza historia jest mi bardzo bliska, sama mam dynka z ciezka wadą serduszka i od pol roku walczymy o jego zycie w szpitalu, dlatego tak bardzo Was rozumiem,przesyłamy moc energii i całuski dla maluszka ❤

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *